Auto przygotowane do frachtu morskiego w porcie; kontenery USA/EU w tle – sprowadzenie samochodu z USA

Sprowadzenie samochodu z USA: krok po kroku (2026)

Auta ze Stanów są obecnie bardzo popularne i kuszą lepszym wyposażeniem i często niższą ceną. Żeby import był opłacalny, trzeba podejść do tematu jak do projektu: ułożyć plan, sprawdzić historię VIN i pilnować papierów. Poniżej najprostsza ścieżka — bez żargonu i bez „gwiazdek” pisanych drobnym drukiem.

Plan i budżet

Na start policz TCO: zakup auta, laweta w USA, fracht oceaniczny z ubezpieczeniem cargo, opłaty portowe, cło, akcyza, VAT, tłumaczenia, badanie techniczne, ewentualne przeróbki świateł oraz rejestracja. Zostaw 10–20% bufora na kursy walut i opóźnienia. Zdecyduj też, czy chcesz auto „do jazdy”, czy projekt do dopracowania — to zmienia tolerancję na ryzyko.

Sprawdzenie VIN to podstawa!

Zanim klikniesz „Licytuj”, zastanów się dwa razy i sprawdź wcześniej historię po numerze VIN auta, pobierz raport historii pojazdu. Szukaj statusów typu salvage, rebuilt, flood oraz rozbieżności przebiegu. Archiwalne zdjęcia z aukcji mówią więcej niż opis: widać linię wody we wnętrzu, wystrzelone airbagi, uszkodzoną podłogę albo informację o braku kluczyków.

Dokonaj mądrego wyboru

Na aukcjach jest ogromny wybór samochodów, ale też więcej aut jest powypadkowych. Oglądaj dokładnie zdjęcia spodu auta — szczególnie w EV: podłoga, osłony i chłodzenie baterii. U dealerów częściej trafisz na lepiej udokumentowane egzemplarze, choć zwykle droższe. Jeśli możesz, poproś kogoś w USA o dodatkowe fotografie i weryfikację na miejscu.

Transport i fracht

Po zakupie auto jedzie lawetą do portu; zrób protokół odbioru ze zdjęciami. Na ocean masz dwie drogi. Kontener lepiej chroni i pozwala dorzucić części, bywa droższy. Ro-Ro jest tańsze, ale pojazd musi się toczyć/odpalać. Ubezpieczenie cargo traktuj jak obowiązek — jedna szkoda potrafi skasować cały „zysk”.

Odprawa i podatki

Urząd liczy należności od wartości celnej (cena auta + fracht + ewentualny transport w USA). Najpierw doliczane jest cło, potem akcyza (zależna m.in. od pojemności i rodzaju napędu), na końcu VAT. Z góry wybierz port docelowy i sposób odprawy; różne kraje UE mają różne stawki VAT i praktykę portową. Przed zakupem skonsultuj plan z agencją celną — oszczędzi to nerwów.

Rejestracja w Polsce

Do rejestracji potrzebujesz amerykańskiego Title, faktury/rachunku, dokumentów celnych, potwierdzenia płatności akcyzy, tłumaczeń przysięgłych oraz badania technicznego. Często dochodzi adaptacja świateł ze względu na brak europejskiej homologacji (DOT → ECE). Po badaniu wykup OC i złóż wniosek w wydziale komunikacji — z kompletem papierów urzędowe kroki idą sprawnie.

Najczęstsze pułapki

Najwięcej problemów robią auta po zalaniu — elektronika psuje się falami, a w elektrykach dochodzi ryzyko uszkodzonej baterii. Drugi klasyk to niedoszacowanie „okołologistyki”: składowanie w porcie, dodatkowe przeładunki, dłuższy transport wewnątrz USA. Trzecia pułapka to rodzaj Title — salvage/rebuilt obniża wartość i bywa kłopotliwy przy ubezpieczeniu Autocasco.

Podsumowanie

W tym nie ma nic bardzo trudnego, jeśli wybierzesz z głową. Sprawdź historię pojazdu, policz realny koszt uwzględniając drobny zapas na nieprzewidziane wydatki i dobierz sensowny fracht. Jeśli te trzy rzeczy się zgadzają, „okazja” z USA zamienia się w zwyczajnie dobry zakup. Porządek w papierach i chłodne decyzje są kluczowe — reszta to już kwestia organizacji.

Tag: